Strona główna · Seksualność kobiet · Błona dziewicza – „zasłona skromności”?


Błona dziewicza – „zasłona skromności”?

14 sierpień 2009 (00:24)

Błona nieskalana istnieje – chociaż wielu poddawało ten fakt w wątpliwość. Błona nieskalana nie jest tylko domeną kobiet – mają ją także niektóre zwierzęta: foki, świnki morskie, lamy, słonie, szczury, lemury. Błona niepokalana to fałdka skóry, która przez wieki dawna rozważana za przewodni element „wyposażenia” kobiety, a ta która urodziła się bez błony dziewiczej, dotychczasowa nic nie warta. Fizycznie błona czysta ma cienkie znaczenie, lecz społecznie i religijnie – jest wprost wielbiona i fetyszyzowana.Błona dziewicza (hymen) przez wieki uchodziła za symbol nieskalanej czystości i niewinności. Dziś wiemy, że kobieta, która nigdy nie uprawiała seksu, może hymenu w ogóle nie mieć. Wiemy też, że ta fałdka błony może ulec rozerwaniu podczas uprawiania ćwiczeń czy zabawy, może być grubsza lub cieńsza, może też całościowemu rozerwaniu ulec dopiero w trakcie porodu. Jednak fakt, że przez znaczny wartość i cnotę dziewczyny wyznaczał kawałek skóry, górnolotnie nazywany „zasłoną skromności”, sprawia, że wiele kobiet ma pewne obawy, co do swojej seksualności i wartości, jeśli z tą błoną jest coś nie tak.

Zaczyna się już w wieku pokwitania. Kiedy dziewczyna dostaje miesiączkę, bardzo często może usłyszeć, że powinna używać podpasek, „żeby sobie czegoś nie naruszyć” albo że „tampony nie są dla dziewic” (przykłady wypowiedzi na ten temat cytuję dalej). Kiedy rozwiąże tę kwestię, zaczyna się problem masturbacji. Robić to, czy nie? Masturbować się czy nie masturbować? A jeśli – czy z penetracją palcami, dildo, wibratorem, bo chcę spróbować czy raczej jakość tak... delikatnie i ostrożnie, bo babcia mówiła, że ten „skarb” ma być dla męża.

Jeśli „skarb” ma być pozostawiony dla męża czy chłopaka, a kobieta nigdy nie włożyła we krajową waginę nawet własnych palców, to jak ma temu nadchodzącemu mężowi powiedzieć, co lubi? Takie odcięcie własnej seksualności przez błonę dziewiczą może prowadzić do postawy „ale ja się tego paskudztwa w ogóle nie dotykam”. najwyższy raz może być makabrycznym przeżyciem, jeśli hymen dziewczyny jest solidnie zbudowany. A co będzie po pierwszym razie, który się okazał bólem i klęską? Miał być orgazm i śpiewy anielskie, a tu tylko wstyd i ból. Sama naczytałam się wypowiedzi w internecie, z których dowiedziałam się, że dziewczyny mające żywe i ciężke do przerwania hymeny, kupują maści przeciwbólowe i z ich użyciem oraz narzeczonym na podorędziu, wkraczają w świat seksualności. Niektóre nie chcą, żeby pomógł ginekolog, bo to nie jest romantyczne.

W średniowieczu, gdy na prześcieradle nie pojawiła się krew, małżeństwo uważano za nieważne. Czy dlatego uważamy, że nie możemy tego zrobić same? „Rozdziewiczyć” się przy okazji masturbacji? Czy na pewno potrzebny jest rycerz na pustym koniu?

Nie zawsze i nie wszędzie panna niedojrzała potrzebowała męża do tego czynu. W zamierzchłym Rzymie przez pewien czas mężczyznę zastępował posąg bożka. Sławomir Koper w książce „Miłość, seks i polityka w zamierzchłej Grecji i Rzymie” opisuje to tak: „W czasach najdawniejszych przed konsumpcją małżeństwa odbywał się obrzęd defloracji świeżo żonatej żony. Siadała ona na wizerunku bóstwa Mutunus Tutunus, przedstawianego pod postacią kształtnego członka męskiego. Na tym sztywnym fallusie traciła dziewictwo, a dopiero później następował akt zmysłowy z mężem”.*

Fetyszyzowanie dziewictwa prowadziło i nadal prowadzi do przedziwnych praktyk i wierzeń. W XVI-wiecznej Europie wierzono, że seks z dziewicą może uleczyć syfilis! Dziś – według badań – prawie 40% ludności afrykańskiej wierzy, że stosunek z dziewicą jest remedium na AIDS! Bycie dziewicą jest więc niebezpieczne.

W krajach, w których błona niewinna nadal jest w cenie, kobiety pragnące zaznać wolności seksualnej, uciekają się do współżycia opartego na wszystkich technikach seksualnych, poza stosunkiem waginalnym. Przed nadchodzącymi mężami wciąż mogą uchodzić za dziewice, będąc jednocześnie sztucznymi kochankami. Mężczyźni natomiast nigdy nie stoją w sytuacji, w której muszą udowodnić swoją cnotę.

Jednocześnie chłopcy nie przeżywają chyba takich emocji związanych z dziewictwem i masturbacją. Praktyki erotyczne nie pozostawiają widomych śladów na ich ciele. No i – oni nie muszą „skarbu” zachować dla żony.

A co by było, gdyby wszystkie dziewczęta zaczęły decydować o tym, że sprawę z błoną nieskalaną załatwią same i bez bólu? Gdyby to one wybierały sobie czas i moment na odrzucenie dziewictwa na własnych zasadach? Gdyby wybierały „bożka, na którym chcą stracić cnotę” i grupowo z koleżankami wybierały dildo, które ma do tego posłużyć?

*S. Koper, Miłość, seks i polityka w zamierzchłej Grecji i Rzymie, Warszawa 2004, s. 131.

A oto garść cytatów wybranych z wielorakich stron www, obrazująca zależności między tamponami a błoną dziewiczą...

"Stracić dziewictwo przez tampon? Cześć mam niezbyt trywialne pytanie. Nie kochałam się nigdy z mężczyzną, a strasznie mnie korci do nich. Błonę niepokalaną potężna stracić, wtedy jak facet wpycha, ale to podobno boli, a ja nie chcę, żeby mnie bolało. Co by było, gdybym podczas okresu włożyła tampon i przebiła błonę dziewiczą. Czy to by tak samo bolało jak seks z facetem ? Czy to jest sprawdzone ?

***

Mam dopiero 11 lat i wstydzę się zapytać mamy, czy mogę używać tamponów. Kiedyś się spytałam, to mi powiedziała, że będę miała za bardzo rozszerzoną pochwę. Proszę, pomóżcie.

***

Dziewice nie powinny używać tamponów, przynajmniej tak słyszałam. W ogóle nastolatki nie powinny ich używać, bo nie dość że potężna przebić błonę dziewiczą, to jeszcze silna tam coś uszkodzić :) Polecam raczej podpaski :)

***

Niedawno zaczęłam używać tamponów. Było to bezbolesne i w ogóle się nie martwiłam, ale dowiedziałam się, że nawet tampony minimalny mogą uszkodzić błonę czystą i potem będą jakieś problemy. Czy to prawda? Gdzie znajduje się błona dziewicza? W pudełku od tamponów uprzedna instrukcja, przeczytałam ją kilka razy, ale na rysunku nie było oznaczonej błony...

***

Mam 20 lat i od roku używam tamponów (od kiedy poszłam na studia). Są bardzo komfortowe i dobrze się w nich czuję. Podczas długich wykładów nie muszę się martwić, że coś mi "przecieknie". Słyszałam, że nawet dziewice mogą je stosować (ja nią jestem) pod warunkiem, że będą stosować słuszne dla siebie, czyli takie, których podczas używania nie czuć. Ostatnio rozmawiałam na ten temat z mamą i powiedziała mi, że tampony są wrogie dla zdrowia, że nieletne dziewczyny nie powinny ich stosować, bo nie wiadomo jak głęboko mają błonę dziewiczą, a taki tampon źle założony może ją przerwać."

Pierwsza z cytowanych dziewczyn nie chce bólu i szuka sposobu na to, żeby ból przy najważniejszym stosunku ominąć. Jest to jakiś pomysł... Ale przy przerwaniu błony skuteczniejsze byłoby dildo... Tamponem, nawet większym niż mini, chyba nie wiele wpływowa zdziałać...

Matka jedenastolatki straszy ją katastrofalnymi skutkami stosowania tamponów. Nawet tampon super plus nie poszerzy pochwy tej dziewczynki! Takie „poszerzanie” trenują co najwyżej aktorki porno przed maratonem „sześciuset chłopa w jedną noc”, a robią to prawie nie wyjmując wibratora z pochwy... Dlaczego matka straszy swoją córkę? Sama nie wie, co mówi? Nie chce, żeby dziewczynka „majstrowała” przy swojej waginie?

Kolejna rozmówczyni stwierdza, że przez używanie tamponów, wpływowa „coś uszkodzić”. Ale co? To coś nie ma nazwy, wypowiedzenie tej nazwy jest wstydliwe, czy po prostu pochwa jest tak trudnym i rozbudowanym narządem, że aż brakuje nam słów na opisanie wszystkich jej zakamarków? Szkoda, że takie mity krążą, a dziewczynki je sobie powtarzają.

Odpowiedź na pytanie dodatkowej nastolatki znajdziemy na obrazku poniżej. O ile nastolatka może nie wiedzieć, gdzie jest błona nieskalana (nie uczą o tym na biologii?), o tyle autorka późniejszego posta, dwudziestolatka!, powinna wiedzieć, że błona czysta nie znajduje się „gdzieś” głęboko w pochwie, tylko zasłania wejście do pochwy.

Na rysunku błona czysta (hymen) jest pod numerem 15 (niebieskie zakreskowane). Zdjęcie z serwisu: dbnl.org

Poniżej obrazek pokazujący rodzaje błon dziewiczych z serwisu agnieszka.com.pl





Lalka nasolatka
Lalka nasolatka
Cena: 100,77 złzł
Dmuchana lalka zwykłych rozmiarów z długimi blond włosami i krzepkimi piersiami. Posiada trzy obcisłe otworki z drgającą waginą. Lalka ma oddzielnie dołączone urządzenie wibracyjne z płynną regulacją prędkości drgań, które można podłączyć do otworów stymulacyjnych waginy i anusa.


Kategoria: Lalki dmuchane > Dla Niego