Strona główna · Seksualność kobiet · Nancy Friday - Kobiety Górą


Nancy Friday - Kobiety Górą

06 styczeń 2010 (06:35)

Gdy w 1973 roku Nancy Friday opublikowała swoją naczelną książkę o fantazjach seksualnych kobiet, Amerykanie zgodnie orzekli, że wszystkie te historie po prostu zmyśliła, gdyż kobiety, jak wiadomo, żadnych fantazji erotycznych nie mają. A jednak jej książki zyskały gigantyczną popularność i w końcu patriarchalny świat pogodził się z faktem, że i kobiety są gorącymi, seksualnymi kocicami, które potrafią wymyślać najbardziej zdrożne historie.

W Polsce ukazały się cztery książki Nancy Friday, trzy o niewieścich fantazjach: „Mój okultystyczny ogród”, „Zakazany owoc”, „Kobiety górą” oraz „Zakochani mężczyźni” o fantazjach mężczyzn. To właśnie „Mój okultystyczny ogród” narobił tyle zamieszania w latach 70.

Friday zbierała fantazje seksualne kobiet, a potem opublikowała je w jednym zbiorze. Jak sama pisze, temat żeńskiej seksualności w latach 70. był tak samo ważny, jak równości gospodarczej kobiet i mężczyzn. Kiedy niedokończona rewolucja seksualna poszła w niepamięć, w latach 80. pojawiła się epidemia AIDS i nawrót purytańskiej moralności, żeńska seksualność znów wydawała się tematem zbyt durnym i błahym, żeby poważnie o nim dyskutować. Kobiety zdają się uważać tak kompletny czas, oto cytat z jednego z forów internetowych: "sama jakoś nie przywiązuje do tego wagi, są sprawy ważne i ważniejsze, oraz takie w których zagłebianie się powoduje śmieszność i bezsens" - pisze Anielka.

Jednak kobiety, które były dziewczynkami i nastolatkami w latach 70., już zupełnie inaczej podchodziły do swoich ciał i seksualności, niż ich babki i matki. W „Tajemnym ogrodzie”, w kórym znalazły się fantazje kobiet dorastających po II wojnie światowej, wiele jest wyobrażeń o niby-gwałcie, o nieznajomych, którzy siłą spełniają marzenia kobiet, a one się niby-bronią. Wiele jest tam wstydu i poczucia winy z powodu podniecenia, masturbacji, erotycznych fantazji. W książce napisanej w latach 90. „Kobiety górą” te fantazje są już trochę drugie – bardziej „wyzwolone”, tak samo jak bardziej wyzwolone w swojej seksualności są kobiety.

Jeśli któraś z Was chce się dowiedzieć „czego pragną kobiety”, to śmiało niech sięga po książki Nancy Friday. bezprzykładny szkopuł w tym, że książki te są prawie nieosiągalne w bibliotekach. W księgarniach nie ma ich w ogóle, gdyż wyszły tylko raz – w latach 90. Jednak silna je upolować na aukcjach allegro, chociaż potrafią kosztować i po 50 zł za tom. Ale warto je kupić!

Przeczytanie chociaż kilku z setek nadesłanych do Nancy fantazji, uwolni nas od prawdopodobnego wstydu, uskrzydli wręcz w marzeniach. Będzie to też przyciągające doświadczenie i zmierzenie się z „mitem kobiecości”. Friday pisze, że mężczyźni musieli sobie wymyślić bajeczkę o oziębłości kobiet, gdyż inaczej nie mogliby spokojnie pojechać na wojnę i nie mogliby mieć pewności, czy ich żony rodzą ich dzieci. I tak naprawdę kobiety nigdy nie dawny oziębłe, a jedynie mężczyźni bardzo by sobie życzyli, aby dotychczasowy takie, jak je przedstawiali XIX-wieczni poeci: niewinne, niebiańskie i wierne.

Co ciekawe, wiarygodne staropolskie podanie o Helgundzie i Walcerzu Wdałym potwierdza jej tezę. Otóż ładna Helgunda znudzona czekaniem, aż mąż za lat parę wróci z wojaczki, wdaje się romans z sąsiadem – Wisławem z Wiślicy. Kiedy cny rycerz wraca, staje się zakładnikiem kochanków i nawet zmuszony jest oglądać miłosne wybryki swojej umiłowanej i Wisława. Ha! Jednak i Polacy potrafią sklecić jakąś życiową historię.

Friday – w sposób ciekawy analizuje żeńską seksualność. Pisze, jakie czynniki wpływają na nasze postrzeganie cielesności, masturbacji, rozpoznawania podniecenia seksualnego, fantazje, a nawet na nasz stosunek do antykoncepcji! Same fantazje podane są tak, jak przedstawiły je pytane kobiety. Dużo tam słów takich jak „cipa” czy „pieprzenie”. Nie jest to język „grzecznych dziewczynek”. Również i niektóre scenariusze erotyczne zawstydzić mogą niejednego mężczyznę. Okazuje się, że kobiety wcale nie fantazjują tylko i wyłącznie o księciu na pustym koniu, który padnie im do stóp. Fantazją o innych kobietach, fantazjują o tym, że uwodzą i dominują mężczyzn, gwałcą ich i penetrują, fantazjują o zwierzętach, pośpiesznym seksie w miejscach publicznych, maszynach do seksu. Wyobrażają sobie też homoseksualne okoliczności mężczyzn oraz trójkąty i najróżniejsze konstelacje osób i par.

Ciekawą sprawą zauważoną przez autorkę jest to, że wiele jej rozmówczyń na pytanie o fantazje najpierw odpowiada, że ich nie ma. Kobiety po prostu nie zdają sobie sprawy, że ja mają! Przechodzą one równie niezauważone, jak nieabstrakcyjne podniecenie, którego nie potrafią zidentyfikować. Dopiero, kiedy Nancy opowiada im swoje fantazje, zauważają, że i one mają podobne!

W to, że faceci myślą o seksowne nikt nie wątpił. Badaczka kobiecych fantazji zajęła się też męskimi. W książce „Zakochani mężczyźni” analizuje ona i podaje fantazje mężczyzn. Są równie różnorodne, jak fantazje kobiet. Niektórzy z mężczyzn, którzy wzięli udział w jej ankiecie, fantazjują też o sexe z... Nancy Friday.

A na deser fragment żeńskiej fantazji z książki „Kobiety górą”:

Dorastałam w przeświadczeniu, że seks jest dla mężczyzn […]. Natomiast my, kobiety, nie możemy chcieć seksu i powinnyśmy mieć wyrzuty sumienia, jeśli go chcemy. […] Dowiedziałam się, że to chłopcy się masturbują, a nie my (choć ja też to robiłam), a co więcej, wszyscy wiedzą, że oni to robią i to w porządku, bo oni mają penisy, które właśnie do tego służą. […]

Jednym z kochanych tematów moich fantazji jest ekshibicjonizm. Wiele razy kochając się, kiedy czuję gotowość do orgazmu, wyobrażam sobie, że nasz akt jest filmowany albo obserwowany przez wielu napalonych mężczyzn, którzy się masturbują. Niekiedy wyobrażam sobie, że pozuję do zdjęć do magazynu dla panów albo że się masturbuję, a przez okno podgląda mnie napalony sąsiad.*

*N. Friday, Kobiety górą, tł. J. Wildecka, Poznań 1994, s. 280-281.





Banana wibrator
Banana wibrator
Cena: 40.00 złzł
Cechy produktu Banana Vibe to sowizdrzalski wibrator w kształcie obranego banana. Jest to nieposzlakowany prezent na wieczór panieński, ale nie tylko, gdyż doskonale nadaje się do egotycznych miłosnych igraszek. Wibrator lekko zwęża się ku górze, a na kompletnej długości posiada liczne wyżłobienia, zaś jego czubek wystylizowany jest na kształt męskiej żołędzi. Aby spotęgować doznania erotyczne pod żołędzią wyżłobiona jest tyca buźka z wyraźnie oddzielonym i odstającym noskiem i policzkami, co dostarcza wspierającej przyjemności. Dół wibratora stylizowany jest na nieobraną do końca skórkę banana. Do jego działania wystarczą dwie baterie AA (paluszki). Wygląd Zabawny wibrator o długości 22 cm, szerokości od 6 cm w najgrubszym punkcie do 3 cm w najwęższym, wyprofilowany na kształt barczystego banana. Dzięki temu, że jest lekko skrzywiony ku górze i zakryty sporymi wyżłobieniami dostarcza niesamowitych doznań. Wibrator ziszczony jest z masy vinylowej w kolorze żółtym. Jest twardy, lekki w dotyku i posiada umiejętna końcówkę. Higiena Podczas użycia wibratora zaleca się stosowanie środków nawilżających. Jest stosunkowo nietrudny w utrzymaniu czystości i pielęgnacji, ale do jego pielęgnacji zaleca się użycie specjalistycznych kosmetyków. Podsumowanie Zabawny wibrator wyprofilowany na kształt i podobieństwo banana jest idealnym prezentem na wieczór panieński i egzotyczne igraszki. Dzięki temu, że swoim kształtem bardzo realistycznie odzwierciedla męskiego członka jest bardzo oryginalny. Zapakowany w elokwentny kartonik.